STOWARZYSZENIE SPADKOBIERCÓW
POLSKICH KOMBATANTÓW
II WOJNY ŚWIATOWEJ

Wystąpienie Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatanów II Wojny Światowej na uroczystym „Spotkaniu z Historią” na temat: „70-lecie Bitwy pod Lenino” w siedzibie Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w dniu 15 października 2013r., wygłoszone przez Prezesa Honorowego-Przewodniczącego Komisji Zagranicznej płk.w st.spocz.dr.inż. Tadeusza Kowalczyka

Październik 15th 2013 w dziale PUBLIKACJE

Najwyższej Czci Godni, choć tak często zapominani, Kombatanci – Żołnierze I Dywizji Piechoty im.Tadeusza Kościuszki!

Szanowni Kombatanci wszystkich frontów i ugrupowań II wojny światowej!

Wysocy Przedstawiciele Ambasady Republiki Białoruś!

Pani Minister!

Szanowni Zebrani!

Proszę pozwolić, że będę korzystać z tekstu pisanego, aby niczego co chcielibyśmy przekazać, nie pominąć i nie zniekształcić. Proszę pozwolić, że będę mówił językiem Polaka i żołnierza, choć znana mi jest teoria i praktyka protokołu dyplomatycznego.

W imieniu Zarządu Głównego Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej, na wstępie pragnę wyrazić podziękowania Prezesowi ZG Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Panu Pułkownikowi Henrykowi Strzeleckiemu oraz Kierownictwu Rady Krajowej Żołnierzy Kościuszkowców w osobach Przewodniczącego Pana Lecha Tryuka i Zastępcy Pani Pułkownik Adeli Jaworowskiej, za podjęcie decyzji zaprzestania 3-letniego okresu dyskryminowania Stowarzyszenia Spadkobierców, co miało miejsce poprzez wykluczanie nas z wyjazdów na uroczystości pod Lenino. Nasze środowisko pozostaje w dobrej wierze, że w latach następnych decyzje dotyczące składu organizacji i osób delegowanych na te wyjazdy nadal pozostaną w rękach Pana Lecha Tryuka i Pani Pułkownik Jaworowskiej. Bo to daje gwarancje, że niegodnych ludzi już nie dopuści się do decydowania o uczestnictwie w tych wyjazdach.

Nas, Spadkobierców, pochłaniają nade wszystko, wynikające z historii wojennej naszych Matek i Ojców, wnioski na dziś i na jutro. Jako uczestnik uroczystości pod Lenino, przekażę kilka refleksji. Obchody tegorocznej 70. rocznicy Bitwy pod Lenino miała charakter najbardziej godny w stosunku do uroczystości, w jakich uczestniczyliśmy przed 2009 rokiem. Po raz pierwszy bowiem głównym organizatorem we wszystkich elementach organizacyjnych był Urząd ds Kombatantów i Osób Represjonowanych. Po raz pierwszy osobami kierującymi porządkiem, począwszy od spotkania na Dworcu Wschodnim przed wyjazdem, jak i podczas przejazdu oraz w trakcie pobytu na ziemi białoruskiej i jazdy powrotnej do Polski, byli delegowani pracownicy UdsKiOR, a przede wszystkim dwaj Panowie Pułkownicy. Po raz pierwszy ci dwaj oficerowie byli osobami prowadzącymi uroczystość. I czynili to wzorowo. Dzięki temu my jako uczestnicy wyjazdu wiedzieliśmy wszystko, co wiedzieć powinniśmy. Wiedzieliśmy kto, w jakich wagonach i w jakich przedziałach jest rozlokowany. Wiedzieliśmy gdzie jest jadący z nami lekarz medycyny. W każdym wagonie był odpowiedzialny pracownik Urzędu ds Kombatantów. Wiedzieliśmy nawet, jakie jest menu serwowanych w pociągu posiłków i czas ich podania. Każdy uczestnik otrzymał folder z podstawowymi informacjami o Białorusi oraz dane o bitwie pod Lenino. Program uroczystości informował w jakich miastach i w jakich obiektach będziemy. Zachowany był wzorowy porządek i bałagan, jaki bywał w latach poprzednich, zniknął. Bo jak bywało, dobrze wiemy.

Nasze Stowarzyszenie Spadkobierców pozostaje w dobrej wierze, że Urząd ds Kombatantów i Osób Represjonowanych nie odda tej wiodącej roli innym instytucjom ani ludziom pchającym się to tej roli. Pozostajemy w dobrej wierze, że Urząd ds Kombatantów będzie weryfikował wszystkie organizacje i personalnie wszystkie osoby, także co do ich zachowania i postaw podczas pobytu na Białorusi.

A zachowań i postaw niegodnych było kilka. I nie wolno tego przemilczać.

Oto w ostatniej części uroczystości odbywającej się przy Muzeum Bitwy, białoruscy gospodarze, jak co roku rozpoczynają uroczystość odegraniem hymnów trzech państw: Federacji Rosyjskiej, Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Białorusi. Tak było, kiedy hymnem Federacji Rosyjskiej był hymn wprowadzony przez Prezydenta Jelcyna i tak było, od kiedy melodię hymnu – tradycyjną od wojny – przywrócił Prezydent Putin. Rozpoczyna się zatem odegranie hymnów, kompania honorowa Armii Białorusi prezentuje broń, wszyscy Polacy w mundurach salutują, osoby cywilne odsłaniają swe głowy… I co widzimy ? Oficjalny przedstawiciel Ministra Obrony Narodowej RP, oficer w stopniu generała, zajmujący miejsce w pierwszym rzędzie stojących oficjeli, nie salutuje lecz stoi sobie w rozkroku. W ślad za nim nie oddaje honorów drugi polski generał, zajmujący miejsce w drugim rzędzie oficjeli. Orkiestra wojskowa Białorusi prezentuje hymn Polski i panowie generałowie zaczynają salutować. Salutują także przy ostatnim hymnie Republiki Białorusi.

Przecieram oczy z osłupienia. Obok słyszę dość głośne krytyczne wypowiedzi mych rodaków. Sam przyłączam się do krytyki, choć wyrażam nadzieję iż może ten pierwszy, ważniejszy wysoki państwowy urzędnik zamyślił się, przeoczył… Ale nic podobnego. Uroczystość dobiega końca, znów trzy hymny i taki sam obrazek. Jako wojskowy, choć w stanie spoczynku, powiem po wojskowemu: „Cóż to za żołnierze polscy, cóż to za generałowie, którzy podczas hymnu nawet pośladków nie ściągną i kopyt nie złączą.” Wstyd… Jako Polaka palił mnie wstyd.

Ale Szanowni Kombatanci i Szanowni Zebrani ! To nie koniec wstydu i oburzenia.

Oto o wystąpienie proszony jest Ambasador RP w Republice Białorusi. Ten oto oficjalny reprezentant mej Ojczyzny na terytorium Państwa Białoruś, podległy Prezydentowi RP, w swym mentorskim wystąpieniu zaczął pouczać Białorusinów, że na ziemi białoruskiej jest wiele mogił polskich, że są one począwszy od lat 500, bo od bitwy pod Orszą, od Powstania Styczniowego, od I wojny światowej, od wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku i od II wojny światowej, a wszystkie te mogiły powinny mieć tak godną oprawę jak w Lenino. Ambasador podkreśla, że on permanentnie przypomina o tym Białorusinom… I jeśli ktoś z Państwa myśli, że ja konfabuluję, proszę poprosić o stenogram z wystąpienia tego pana. Lecz oni słowem Pan Ambasador RP nie opowiedział obecnym na uroczystości Białorusinom, jak wyglądają mogiły Ich rodaków na terytorium Polski, nie powiedział w jakim zaniedbaniu są cmentarze z I wojny, a są w stanie fatalnym… Nie opowiedział w jakim stanie jest symboliczna mogiła żołnierzy wojsk bolszewickich z 1920 roku w Ossowie. Nie opowiedział w jakim stanie są mogiły żołnierzy radzieckich, a więc i białoruskich, z II wojny. My dobrze wiemy, że takich mogił jak na Mauzoleum przy Żwirki Wigury, mogił w tak wzorowym stanie jest w Polsce tyle, że jak mówi przysłowie „ze świecą szukać”. My wiemy ile mogił i pomników żołnierzy radzieckich jest beszczeszczonych. Nawet w naszej stolicy. Bo pójdźmy do Parku Skaryszewskich na Pradze, tuż za pomnikiem Waszyngtona, to zobaczymy ile razy i jak jest stojący tam Pomnik Żołnierzy Radzieckich dewastowany. Czy mam jeszcze przypomnieć o Pomniku „Śpiących” ? Czy mam przypomnieć, jak „szanowany jest” ( oczywiście w cudzysłowie ) Pomnik naszego bohatera spod Lenino, Generała Zygmunta Berlinga ? Ani słowem nie wspomniał Pan Ambasador RP, jaka jest w Polsce medialna i polityczna nagonka na wszystko co jest na Białorusi, a także w Rosji. Nie wspomniał, bo przecież swym wystąpieniem sam okazał się zwolennikiem tej nagonki.

A najgorsze, że Pan Ambasador RP reprezentujący moją Ojczyznę na Białorusi, nie został dobrze wychowany przez swą mamę, chyba że go zepsuły ( jak mówi przysłowie ) „albo Kościół, albo wojsko”. Nie stosuje bowiem zasady, iż najpierw trzeba samemu dać przykład swej własnej Ojczyzny, jeśliby inne Narody ten przykład mogłyby traktować jako wzorzec. Nie został dobrze wychowany, gdyż nie stosuje zasady, iż jeśli wchodzi się do nieswojego domu, to należy szanować zasady w tym domu obowiązujące, nie zaś zaczynać od narzucania swoich pseudo zasad.

I takiego człowieka z pewnością nic nie nauczy przykład pięknej postawy i zachowania Ministra Urzędu ds Kombatantów i Osób Represjonowanych Pana Jana Stanisława Ciechanowskiego, który to, zwracając się do białoruskich gospodarzy, kilka zdań wypowiedział w języku białoruskim. Gdy pełniłem obowiązki attache’ handlowego Polskiej Ambasady w Republice Uzbekistanu, dobrze wiem jak ciepło mogą być odbierane wystąpienia przedstawicieli innych państw, jeśli choć kilka słów, jeśli jakieś przysłowie, zdolni są oni wypowiedzieć w języku narodowym danego kraju. Za ten szlachetny gest dziękuję Panu Ministrowi Ciechanowskiemu.

Pragnę także podziękować Panu Przewodniczącemu Lechowi Tryukowi, który treścią swego wystąpienia uratował honor Polaków. Pan Lech Tryuk: po pierwsze – oddał hołd Narodowi Białorusi i Rosji oraz innych Narodów ZSRR za ofiarę przelanej krwi; po drugie – wszystkim obecnym, również i mnie wskazał, że dorobku Dywizji Kościuszkowskiej nie można ograniczać li tylko do bitwy pod Lenino. Że bitwa pod Lenino uruchomiła lawinę zdarzeń stanowiących wielki wkład Narodu Polskiego w zwycięstwo nad niemieckim faszyzmem. Że gdyby nie Dywizja Kościuszkowska i wybrana koncepcja „drogi powrotu do Polski” – nie byłoby I Armii Wojska Polskiego, nie byłoby II Armii Wojska Polskiego i polski biało-czerwony sztandar nie zawisłby nad Berlinem. Te fakty uświadomił nam Pan Lech Tryuk – frontowy Żołnierz Dywizji Kościuszkowskiej. Wystąpienie pełne szacunku wobec ofiar wojennych Narodu Białoruskiego wyraził także Kombatant i uczestnik bitwy pod Lenino Pan Eugeniusz Skrzypek. To właśnie ci dwaj Kombatanci wraz z Ministrem Ciechanowskim, tam w Lenino 12 października bieżącego roku, swymi wystąpieniami ratowali honor Polski.

Jest mi wstyd i jestem oburzony postępowaniem wymienionych dwóch reprezentantów mej Ojczyzny, bo przytoczone obrazki to skandal.

Że nie jestem przewrażliwiony – bo lepiej byłoby powiedzieć i udawać, że nic się nie stało – niech świadczy fakt, że podczas pożegnalnego obiadu nie moi koledzy ze Stowarzyszenia Spadkobierców, ani nie ja lecz inny uczestnik uroczystości, publicznie, przez mikrofon, powiedział o tych sprawach. Słyszał to Pan Minister Ciechanowski, gdyż na obiedzie był wraz ze wszystkimi uczestnikami wyjazdu. Szkoda tylko, że na wspólny obiad nie przybyli ci właśnie niegodni ludzie.

Proszę też – Najwyższej Czci Godni Kombatanci – Żołnierze I Dywizji Piechoty im.Tadeusza Kościuszki, Szanowni Kombatanci wszystkich frontów i ugrupowań II wojny światowej,

Wysocy Przedstawiciele Ambasady Republiki Białoruś, Pani Minister, Szanowni Zebrani – abyście nie oceniali mej wypowiedzi jako nietakt, bo nie nietakt lecz skandal, tam, na ziemi białoruskiej, wobec tłumnie przybyłych przedstawicieli starszych i młodych generacji Narodu Białoruskiego, wywołali publicznie wymienieni przeze mnie Polacy – generałowie i ambasador.

Niechaj zatem moja wypowiedź będzie dowodem – właśnie dlatego iż są w naszym gronie Goście – przedstawiciele Ambasady Białorusi – niech zatem moja wypowiedź będzie dowodem, że nie wszyscy Polacy są podobni tymże generałom i ambasadorowi, że są Polacy którzy czują się Słowianami i czuć będą nie wrogość lecz przyjaźń wobec Białoruskiego Narodu.

Jako Polak i uczestnik uroczystości 70-lecia Bitwy pod Lenino, pragnę przeprosić obecnych na dzisiejszym uroczystym „Spotkaniu z Historią” przedstawicieli Narodu Białoruskiego za przywołane niegodne zachowanie tych moich rodaków. Przepraszam…

O tym, co nasze Stowarzyszenie Spadkobierców już uczyniło dla uczczenia 70. rocznicy Bitwy pod Lenino, nie czas teraz mówić. Ale uczestników wyjazdu na Białoruś zapraszam na stronę internetową naszej organizacji. Każdy uczestnik odnajdzie się w galerii fotograficznej. Na przerwie nasza Prezes Zarządu Głównego przekaże zainteresowanym dokładny adres internetowy.

Wszystkim Państwu dziękuję za wysłuchanie.


 

Za zgodność: Członkowie Prezydium Zarządu Głównego Stowarzyszenia Spadkobierców

Polskich Kombatantów II Wojny Światowej

UWAGA

Wszystkich zainteresowanych przekazywaniem w/w tekstu, prosimy o wskazanie jako źródła adres naszej strony internetowej: www.sspk2ws.org.pl


12 października delegacja członków naszego Stowarzyszenia wzięła udział w uroczystościach obchodów 70 rocznicy bitwy pod Lenino, odbywających się na terenach gdzie 12-13 października 1943 roku toczyły się te krwawe walki.

Poprzedzając przygotowywaną do opublikowania relację z obchodów, już dziś zamieszczamy fotoreportaż.

 

[gallery link="file" ids="937,938,939,940,942,943,944,945,946,947,948,949,950,951,952,953,954,955,956,957,958,959,960,961,962,963,964,966,967,968,969,970,971,972,973,974,975,976,977,978,979,980,981,982,983,984,985,986,987,988,989,990,991,992,993,994,995,996,997,998,999,1000,1001,1002,1003,1004,1005,1006,1007,1008,1009,1010,1011,1012,1013,1014,1015,1016,1017,1018,1019,1020,1021,1022,1023,1024,1025,1026,1027,1028,1029,1030,1031,1032,1033,1034,1035,1036,1037,1038,1039,1040,1041,1042,1043,1044,1045,1046,1047,1048,1049,1050,1051,1052,1053,1054,1055,1056,1057,1058,1059,1060,1061,1062,1063,1064,1065,1066,1067,1068,1069,1070,1071"]
Previous Entry

Panie Prezesie ! Drodzy Rodacy ! Szanowni Zebrani !
Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej – jako organizacja skupiająca w swych szeregach potomków polskich kombatantów wszystkich frontów i ugrupowań, działających w okresie od 1 września 1939 po 8-9 maja 1945 – w roku 70. rocznicy sformowania I Dywizji Piechoty, na białoruskiej ziemi, w Sielcach nad […]

Next Entry

Najnowsze wpisy
Powiadamiaj mnie o nowościach na stronie
Loading...Loading...


Cookie i warunki korzystania
Nasza strona może korzystać z plików cookie w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Nie zablokowanie obsługi plików cookies jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Warunkami przechowywania lub dostępu mechanizmów cookies zarządzasz samodzielnie poprzez ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji zawiera nasza Polityka Prywatności
Translator